Majówka o przedłużonym działaniu

Nie pamiętam takiej pogody w maju, wiatr roznosi kiepskie meteo, Speedway uzależniony od wichrów tego co spada z nieba. Prognozy kiepskie, oglądam mecze końcowe Ligi Mistrzów, w Manchesterze padał śnieg, murawa zmrożona, “obywatele” ograli ślicznie PSG, paryski team gwiazd kłótliwy, który zaczepia, prowokuje, bezradny w efekcie, a MC bawi się cudnie piłką. Pep Guardiola, hiszpański… Czytaj dalej Majówka o przedłużonym działaniu

80 – letni fedrunek Andrzeja Wyglendy

Rybnicka szkoła żużlowa była “uniwersytetem górniczym”. Chłopcy chcieli ścigać się z różnych stron tego regionu. Były stare kopalnie, potem narodziła się szalona inwestycja pt. Rybnicki Okręg Węglowy i powstało od lat sześćdziesiątych kilka kopalń nowych /chichotem historii będzie ich zamykanie/. Żużel na stadionie przy ul. Gliwickiej był kuźnią talentów, które zapisywały się do szkółki. Można… Czytaj dalej 80 – letni fedrunek Andrzeja Wyglendy

Na zewnątrz zimno, pada deszcz

A nawet śnieg… Kwiecień plecień… Aura kapryśna, nieznośna. # Zmarł sędziwy Książę Edynburga Filip/ 99 l./, mąż brytyjskiej królowej Elżbiety II. Znał swoje miejsce w tej monarchii, pałacu Buckingham: dwa kroki za żoną, bez zadzierania nosa. Dystyngowany, mądry. Oglądał angielski speedway, lubił sport, samochody, futbol. Lubiany przez powładnych za zwyczajność w życiu pałacowym. # Zmarł… Czytaj dalej Na zewnątrz zimno, pada deszcz

Teściowe i sędziowie

Ruszyli i pokazali, że będzie pikantnie. Mecz otwarcia w Lesznie ze Stalą Gorzów przekonał ponadto kim jest Bartosz Zmarzlik już na początku sezonu. Prostuje motocykl jak mało kto i pędzi szalony; on jest sobą a porównania go z kimś przyjmuję z zażenowaniem, zmarzlikowe „wariactwo“ jest wyjątkowym zjawiskiem i do niego trzeba porównywać. Eksperci zapominają i natrętnie robią… Czytaj dalej Teściowe i sędziowie

Świat daje. świat zabiera

Nic nie poradzę, taki tytuł, jakie życie. Od 1982 roku w Bydgoszczy na torze Polonii rozgrywano Kryterium Asów, które otwierało sezon żużlowy w Polsce, inicjatorem była redakcja “Gazety Pomorskiej”; lobby tego sportu w mieście nad Brdą było i jest silne, w dawniejszym klubie milicyjnym/ gwardyjskim/ były środki finansowe, przywileje /podobnie w gdańskim Wybrzeżu/ i talentów… Czytaj dalej Świat daje. świat zabiera

SANTO CIELO…

Rany boskie… Santo cielo…Castagna “zarzyna” speedway tępym nożem. Armando co ty  robisz jako szef światowego żużla? Zamiast rozwijać żużel, zwijasz go do pudełka, polskiego kartonu. Czy wszędzie ma być tak, jak w rodzinnej Italii? Było ongiś płomykiem nadziei Lonigo; tam startował Armando, był jego imiennik Dal Chiele, Valentino Furlanetto/ to on spowodował groźny wypadek Edwarda… Czytaj dalej SANTO CIELO…

Kultowi na zawsze cz. 4

39,62 m rzuciła dyskiem Halina Konopacka w Amsterdamie w roku 1928 na letnich igrzyskach olimpijskich i była pierwszą, podkreślam, która zdobyła dla Polski złoty medal/ nb. obecnie kobiety rzucają ponad 70 m/. Kiedy oglądałem przez dwa dni zmagania żużlowców w finale mistrzostw świata  na tym obiekcie, który ma ślady tradycji wyobrażałem sobie tę radość Pani… Czytaj dalej Kultowi na zawsze cz. 4

Kult bez bajerów (cz. 1)

Czy dbam o modę, zwracam uwagę? Tak, całe życie na tyle, ile mnie stać. Lubię ludzi dobrze ubranych, oryginalnie, bez sztampy wielkogabarytowych sklepów. W ogóle lubię oryginalność w szczegółach, acz nie na siłę, dlatego czuję się np. dobrze, kiedy słucham skromnego lekarza wrocławskiego profesora dr Krzysztofa Simona w strefie zagrożeń życia pandemicznego. Mówi prawdę i… Czytaj dalej Kult bez bajerów (cz. 1)