Nowozelandzki Ivan VI

Coraz ich mniej. Mistrzowie świata odchodzą na „drugą stronę rzeki“. Umarł multimedalista żużlowych torów, Nowozelandczyk IVAN MAUGER. Miał 78 lat, Ivan za wcześnie odjechał z życiowego stadionu, gdzieś tam daleko, hen, skąd nie ma już powrotu do żywych/ pogrzeb 27 kwietnia/. Jest legendą, pisałem o Nim ponad rok temu, ciężko chorował, miał wylew, afazja utrudniała… Czytaj dalej Nowozelandzki Ivan VI

Bruce, kalifornijski błysk

Coś opowiem, nie na ucho. Nikt nie zmieni mojej opinii, za żadne skarby świata. Moim idolem w historii znajomości żużla pozostanie amerykański zawodnik, Kalifornijczyk z urodzenia BRUCE PENHALL. Cofam czas, nie patrzę na konkretne daty ani godziny. LONDYN. Koniec lat siedemdziesiątych, przylatuję na finał indydwidualny mistrzostw świata na Wembley, który wygrał Duńczyk Ole Olsen; świetny… Czytaj dalej Bruce, kalifornijski błysk

Czekoladki i puste papierki

  Biedni i bogaci, normalni i zblazowani. Uzależnieni od luksusu, nałogów i używek różnej twardości. Świat sportu nie jest wolny od pokus jakie oferuje codzienność. Samochody marzenia i posiadłości o jakich trudno nawet śnić widnieją w metrykach. I kobiety przylegające do kont o wielu zerach podpisywanych przez właścicieli uwielbianych przez tłumy kibiców. Futbol bajeczny i… Czytaj dalej Czekoladki i puste papierki

Był i jest taki Plech

Czy to pech? Ha, ha, ha... Fonetycznie wspak Plech, to „help”, czyli pomoc... Ha, ha, ha... O Edwardzie Jancarzu popełniłem tekst, jako gościu z żużlowych aren, który nie był anielskim zawodnikiem ale zawojował świat. Tak, zawojował i taka jest moja  skromna wersja zdarzeń. A kto jeszcze? A właśnie Zenon Plech, także gorzowianin, który jednak nie… Czytaj dalej Był i jest taki Plech