Skrzydlewski nie odleci

Każda dziedzina życia potrzebuje ludzi, którzy dostrzegają w ułamkach “blizny” w naszym działaniu. Nie boją się grzmieć słowami, prostują sprawy, które w powodzi codzienności przymierają przez obojętność. Niektórzy uważają, że to przejaw nielojalności./?!/ Kontrowersje były i będą zawsze, korygowanie niewygodnych problemów jest przejawem odwagi, tolerowanie nijakości fałszywym zamykaniem rzeczywistości. A ona mdleje.

Na przestrzeni dziejów polskiego żużla a i światowego, bywali przywódcy, którzy mieli różnorakie oblicza. Śmiałe decyzje wywołują zwykle rozmaite komentarze, klakierów nie brakuje, dlatego tak jest ze światowym obrazem speedway’a, który kuleje gdy rządzą  osoby mało kreatywne. Nic tak nie uzdrawia jak konkurencja, co jest hasłem w ekonomii brzmiącym niczym mantra. Obojętnie, co sądzą zainteresowani żużlem; jest on w widocznej depresji, również wskutek hegemonii polskiej strony i wbijanie w głowy, że nie ma lepszych od nas – prowadzi do cudacznności wręcz kabaretowej. Jeśli ktoś traci samokrytycyzm nad swoim ego, doprowadza z biegiem czasu do utraty równowagi pomiędzy prawdą a bujaniem. Przykłady z różnych stron docierają niestety raz po raz. Mocą autorytetów jest fakt, że są silni i nie potrzebują bałwochwalstwa i ubierania się w pseudo mądrości. Przeciętność, jeśli głaszcze taką samą odmianę – pochłania wcześniej czy później głębia pustosłowia, głupoty i zamienia się w karykaturę, która chichocze.

Speedway jest w kryzysie i gdyby nie polska strona byłby jeszcze bardziej niszowy. Dlatego każde potknięcia powinny być rozumnie na naszym gruncie roztrząsane, by nie pogłębiać recesji. Dziwię się, że nie ma dyskusji merytorycznej: “co dalej z żużlem”…

WITOLD SKRZYDLEWSKI, człowiek bardzo znany w Łodzi z racji posiadania biznesu/ “imperium pogrzebowe”/, z którym każdy z nas wcześniej czy później ma do czynienia w różnej postaci w odsłonach mało przyjemnych. Raczej smutnych. Prezes, właściciel klubu Orzeł trzyma speedway pod respiratorem swojego kapitału. Lubię Łódź  historycznie, filmowo, literacko i sportowo. Bywałem ongiś często i nie ze względu na żużel, gdyż ten sport nie jest tam wiodący. TO FUTBOL tradycyjnie, upadły obecnie, jest oczkiem w głowie. WIDZEW, ŁKS firmy jak sztandary. Owszem speedway był ongiś elektryzujący, oto pierwsze zawody odbyły się tam w 1948 roku, ścigał się bojowo wicemistrz Polski Tadeusz Kołeczek a od 1952 z przerwami lublinianin Włodzimierz Szwendrowski, wspaniały zawodnik, mistrz Polski. Znana była drużyna Tramwajarza, choć Łódź była symbolem włókiennictwa przecież. I nastał taki czas, gdy nowi właściciele klubu sprowadzili amerykańskiego mistrza świata Sama Ermolenkę. Andrzej Grajewski/ nie zapomnę jego czerwonych butów/ i Sławomir Walczak chcieli mieć za każdą cenę tego kalifornijskiego arcymistrza, żużlowca “gumę”, toteż efektownie zamknęli temat. Gigant sprawa a team JAG. Grajewskiemu było bliżej do piłki nożnej ale krótko był również członkiem władz polskiego żużla.

No a teraz mamy Orła i Witolda Skrzydlewskiego. Bezceremonialnie wypowiada się on na temat branży żużlowej, wkłada swoją kasę a prezydent miasta Hanna Zdanowska pomogła odrodzić stadion. Jest co pokazać. Postać prezesa Skrzydlewskiego i jego refleksje budzą nagle ze snu żywych, choć… tyle ludzi z udziałem jego firm odchodzi na wieczny spoczynek. Oto Orzeł przegrał ważny mecz w I lidze ze Zdunkiem Gdańsk. W ostatnim, XV wyścigu doszło do kolizji; Marcin Nowak został potrącony przez gościa Jakuba Jamroga a sędzia Tomasz Fiałkowski, syn członka GKSŻ PZM Zbigniewa Fiałkowskiego z Grudziądza, popełnił błąd, co potwierdził przywódca polskich arbitrów Leszek Demski, który nie zawsze ma rację, tym razem trafił celująco! Wyścig nie został przerwany, łodzianie przegrali dwoma punktami. Bolesna porażka aspirującej zawsze do góry łódzkiej drużyny. Okazuje się, że grupa sponsorów Orła wystąpi na drogę sądową przeciw sędziemu zawodów. Precedens gorąco popierany przez W. Skrzydlewskiego. Niech tak się stanie. Potrzeba głębokiej refleksji, żeby nie marnować czasu, pieniędzy oraz idei sportu. Ciekawie jawi się ta sprawa na wokandzie, bodaj w skali światowej. Słyszę z ust właściciela Orła o braku konkurencji wśród sędziów, ten temat też mnie gnębi. Kilku arbitrów chyba jest przepracowanych, to nie czasy, kiedy odpowiadał za ten “resort” nie żyjący sędzia toruński, energiczny Roman Cheładze. Pilnie potrzeba nowych, obraca się ciągle tymi samymi nazwiskami. Nie wiem dlaczego nie promuje kobiet? Szkoli arbitrów dziwną metodą, o tym jednak innym razem. Powstał elitarny skład…

Sytuacja w przestrzeni żużlowego sędziowania w Polsce, obok znikającego cienia szkolenia zawodników jest skomplikowana. Tzw. trenerzy/ niech pokaże każdy papiery by tak się nazywać?!/, równie dobrze mogą być określani jako… profesorowie. Fałsz.

Szkolenie instruktorskie w polskim żużlu, podobnie jak i sędziowanie mają “odleżyny”. Nie mylmy trenerów z menedżerami, wertowanie starych kartotek jest smutnym obrazem rzeczywistości. Piszę o tym anno 2021, wcześniej zresztą też. Konkurencja jest “cito”.

Młodzi ludzie potrzebują silnych autorytetów, czasy się zmieniają i to co było 30 lat temu, nijak ma się do dzisiejszej, żużlowej racji stanu. W sporcie jest zawsze miejsce dla chłopskiego rozumu, doświadczenia, lecz konieczna jest nowa myśl, koncept, bo zgrabne połączenie problemów prowadzi do medali. Kluby powinny o tym decydować stanowczo, nie czekać, co spadnie z nieba. Nie spadnie, więc grzebiemy się w takim tyglu przeciętności –  od sezonu do sezonu. Jest dobrze? Witold Skrzydlewski na szczęście nie odleci, zawsze coś wtrąci odważnie. Jego kasa i jego rozum. Szef Orła uruchomił trochę mojej pamięci o łódzkiej historii sportu. Dzięki. Pozdrawiam więc Łódź z czasów piłkarskich szczytów, dramatycznych meczów pucharowych i zwycięstw klubowych nad światowymi markami, bo o tym się gadało i gadało/m.in. Boniek, Tomaszewski, Smolarek, Yermolenko/, nie tylko przy porannej kawie, na słynnej Piotrkowskiej w hotelu “Grand”. To był czas sportowych i muzycznych “trubadurów”.

Foto: Maciej Stanik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s